Z notatnika redagującego - Jerzego Sonnewenda

Dr. Jerzy Sonnewend

Notatka z środy, 28 września 2022 roku

 

Kto by kiedyś pomyślał, że w Europie hasło "Jestem kobietą, Włoszką, matką oraz chrześcijanką", będzie wyrazem odwagi wobec dyktatury politycznej poprawności...

Notatka z piątku, 16 września 2022 roku

 

Dziś zanotowuję sobie link do rozmowy z bardzo ciekawym naukowcem, który mówi bardzo przystępnie o czymś, co wydawałoby się jest nie do ugryzienia.

Notatka z czwartku, 8 września 2022 roku

 

Ciekawa dyskusja, dużo w niej o stosunkach polsko-niemieckich, warto posłuchać adwersarzy. 

Notatka z piątku, 2 września 2022 roku

 

Stefan Aust (76 lat), niemiecki dziennikarz m.in. w latach 1994-2008 redaktor naczelny magazynu "Der Spiegel"  a teraz wydawca "Welt" reprezentuje bardzo zdrowe poglądy na dzisiejszą sytucję w Niemczech. Warto obejrzeć i posłuchać.

 

https://fb.watch/fhDt0Vhyqj/

Notatka z czwartku, 1 września 2022 roku

 

Rocznice domagają się wspomnień. Zdecydowałem się na mniej typowe.

Notatka z piątku, 26 sierpnia 2022 roku

 

Wykład Stanisława Michalkiewicza "Zanim nastanie pokój" wygłoszony w kwietniu w Łańcucie oraz tradycyjna dyskusja z publicznością, która miała miejsce tuż po nim, to kolejna perełka znaleziona w internecie. Polecam!

Notatka z środy, 24 sierpnia 2022 roku

 

Dziś dwie ciekawe youtubowe audycje. Polecam.

A tu o Józefie Mackiewiczu. Są też ważne wątki monachijskie.

Notatka z wtorkowego popołudnia, 24 sierpnia 2022 roku

 

Z każdego pobytu w Polsce przywożę sobie książki. Tym razem z pobytu w Dąbkach koło Darłowa przywiozłem tylko jedną. Ze względów oszczędnościowych czytam ją za to już któryś raz z rzędu. I ciągle za każdym razem parskam śmiechem.
Tu przytaczam drugi i przedostatni rozdział. A całą książkę polecam wszystkim, którzy na otaczającą rzeczywistość próbują patrzeć z dystansem tak jak czyni to jej autor, Janusz Głowacki.

Janusz Głowacki Bezsenność w czasie karnawału
Glowacki Bezsennosc.pdf
PDF-Dokument [19.4 MB]

Notatka z wtorku, 23 sierpnia 2022 roku

 

Znów coś krótkiego i wesołego.
Bardzo pobożny człowiek znalazł się w trudnej sytuacji, zaczął się więc modlić w następujący sposób: „Panie, przypomnij sobie te wszystkie lata, kiedy służyłem Ci najlepiej jak mogłem, o nic nie prosząc w zamian. 
Teraz, gdy jestem stary i zrujnowany, proszę Cię o przysługę, pierwszy raz w życiu i wierzę, że mi nie odmówisz: proszę Cię, pozwól mi wygrać na loterii”.
Mijały dni, potem tygodnie i miesiące, ale nic się nie stało. W końcu zrozpaczony krzyknął pewnej nocy: „Dlaczego nie dajesz mi chwili spokoju, Boże?” 
I nagle usłyszał głos Boga mówiącego: „To ty daj mi chwilę spokoju. Czemu nie kupisz kuponu loteryjnego?”.

Notatka z niedzieli, 21 sierpnia 2022 roku

 

Znalazłem wypowiedź Rafała Aleksandra Ziemkiewicza na temat między innymi strategii wielkich korporacji oraz tajemnicy sukcesu Billa Gatesa. Ciekawe, warto posłuchać.

Notatka z czwartku, 18 sierpnia 2022 roku

 

Dziś też wspomnienie ku rozweseleniu.

 

Maklak i Himilsbach, bo tak nazywali ich wtajemniczeni, stali się ponoć po „Rejsie" nierozłączną parą. „Pojawili się w Ścieku na Trębackiej (w Klubie Stowarzyszenia Filmowców) w towarzystwie pewnego psa. W tamtych czasach alkoholu nie podawano bez zakąski, zatem panowie zamówili wódkę i porcję kołdunów. Sami zajęli się alkoholem, natomiast kołduny podsunęli psu, który rozpoczął konsumpcję wprost z talerza na stole. Nie spodobało się to ajentowi lokalu, a gdy jego interwencja nie przyniosła efektów, wezwał patrol milicji. Funkcjonariusze właściwie nie bardzo wiedzieli, o co chodzi, wreszcie jeden z nich zapytał: »Co to za pies?«. A na to Himilsbach konfidencjonalnym szeptem wychrypiał: »Panie władzo, my sami nie wiemy, myśmy się tylko dosiedli«".

Notatka z środy, 17 sierpnia 2022 roku

 

Gdy zaczyna mi się robić smutno, szukam czegoś krótkiego i wesołego.
Dziś znalazłem krótką opowiastkę Jana Himilsbacha:

„Poznałem na balandze panienkę. O Boże, z wyglądu przypominała nieco starego górala. Rano budzę się, patrzę… No i rzeczywiście!“

Notatki z piątku, 5 sierpnia 2022 roku

 

Poniżej o marnotrawstwie pieniędzy publicznych w Polsce.

Poniżej o tym, kto rządzi światem.

Notatka z piątku, 29 lipca 2022 roku

 

Przepoczwarzenie komunizmu. Ciekawa opinia publicysty Stanisława Machalkiewicza.

Notatka z czwartku, 30 czerwca 2022 roku

 

Bardzo ciekawa rozmowa. Polecam.

Notatka z środy, 15 czerwca 2022 roku

 

Warto zaznajomić się z tą dysputą. Wbrew pozorom, bardzo ciekawa.

                                  *           *           *

Warto też odnotować, porażkę Angeli Merkel przed Trybunałem Konstytucyjnym.
Sędziowie w Karlsruhe orzekli, że Angela Merkel naruszyła prawa partii AfD (Alternatywa dla Niemiec). Chodzi o kontrowersyjną wypowiedź Merkel po wyborach landowych w Turyngii naruszającą obowiązek neutralności i nazywając w lutym 2020 roku „niewybaczalnym” wybór Thomasa Kemmericha na premiera Turyngii głosami CDU i AfD.

Więcej na ten temat: 


https://www.dw.com/pl/niemcy-porażka-angeli-merkel-przed-trybunałem-konstytucyjnym/a-62143794

Notatka z wtorku, 24 maja 2022 roku

 

Julian Tuwim (ur. 13 września 1894 w Łodzi, zm. 27 grudnia 1953 w Zakopanem) już dawno temu napisał wiersz do dziś aktualny treścią. Warto go przypomnieć.
 
„Do prostego człowieka”

Gdy znów do murów klajstrem świeżym
Przylepiać zaczną obwieszczenia,
Gdy „do ludności”, „do żołnierzy”
Na alarm czarny druk uderzy
I byle drab, i byle szczeniak
W odwieczne kłamstwo ich uwierzy,
Że trzeba iść i z armat walić,
Mordować, grabić, truć i palić;
Gdy zaczną na tysięczną modłę
Ojczyznę szarpać deklinacją
I łudzić kolorowym godłem,
I judzić „historyczną racją”,
O piędzi, chwale i rubieży,
O ojcach, dziadach i sztandarach,
O bohaterach i ofiarach;
Gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin
Pobłogosławić twój karabin,
Bo mu sam Pan Bóg szepnął z nieba,
Że za ojczyznę – bić się trzeba;
Kiedy rozścierwi się, rozchami
Wrzask liter pierwszych stron dzienników,
A stado dzikich bab – kwiatami
Obrzucać zacznie „żołnierzyków”.
– O, przyjacielu nieuczony,
Mój bliźni z tej czy innej ziemi!
Wiedz, że na trwogę biją w dzwony
Króle z panami brzuchatemi;
Wiedz, że to bujda, granda zwykła,
Gdy ci wołają: „Broń na ramię!”,
Że im gdzieś nafta z ziemi sikła
I obrodziła dolarami;
Że coś im w bankach nie sztymuje,
Że gdzieś zwęszyli kasy pełne
Lub upatrzyły tłuste szuje
Cło jakieś grubsze na bawełnę.
Rżnij karabinem w bruk ulicy!
Twoja jest krew, a ich jest nafta!
I od stolicy do stolicy
Zawołaj broniąc swej krwawicy:
„Bujać – to my, panowie szlachta!”

Notatka z soboty, 7 maja 2022 roku

 

Słyszałem kiedyś krótką pouczającą opowieść, którą warto upamiętnić.

 

Starzec spotyka młodego mężczyznę, który pyta:

"Czy mnie Pan pamięta ?"

Starzec zaprzecza. Wówczas młody człowiek mówi mu, że był jego uczniem, a nauczyciel pyta:

„Co robisz? Czym zajmujesz się w życiu?”

Młody człowiek odpowiada:

„Cóż... zostałem nauczycielem”.

„Ach, jak dobrze, to zupełnie jak ja, nieprawdaż?” pyta staruszek.

"No tak. Właściwie, to zostałem nauczycielem dzięki Panu. Zainspirował mnie Pan swoją osobą ”.

Zaciekawiony starzec pyta młodego człowieka, kiedy zdecydował się zostać nauczycielem a on opowiada mu następującą historię:

„Pewnego dnia mój szkolny kolega przyszedł do szkoły z nowym, super zegarkiem, którego zapragnąłem.

Ukradłem go więc, zwyczajnie wyjąłem z jego kieszeni.

Niedługo potem kolega zauważył, że jego zegarek zaginął i natychmiast poskarżył się naszemu nauczycielowi, czyli Panu.

Wówczas zwrócił się Pan do klasy, mówiąc: „Zegarek tego ucznia został dziś skradziony podczas zajęć. Kto go ukradł, proszę go zwrócić ”.

Nie zwróciłem go wtedy, nie chciałem tego zrobić.

Wówczas zamknął Pan drzwi i powiedział nam wszystkim, żebyśmy wstali i stanęli w kręgu.

Zamierzał Pan przeszukać nasze kieszenie, jedną po drugiej, po kolei, aż zegarek zostanie znaleziony.

Dodatkowo jeszcze kazał nam Pan zamknąć oczy, ponieważ życzy Pan sobie odnaleźć zegarek tylko wtedy, gdy wszyscy będziemy mieli zamknięte oczy.

Tak też uczyniliśmy.

Chodził Pan od kieszeni do kieszeni, od ucznia do ucznia a kiedy przeszukiwał Pan moją kieszeń i znalazł zegarek, wyjął go Pan i mimo to, kontynuował Pan przeszukiwanie wszystkich kieszeni, a kiedy Pan skończył, powiedział Pan: „Otwórzcie oczy. Zegarek się odnalazł. ”

Nikomu Pan o tym nie powiedział. Nigdy więcej Pan o tym nie wspomniał. Nigdy też nikt się nie dowiedział, kto ukradł zegarek. 
Tego dnia na zawsze ocalił Pan moją godność. 
To był najbardziej haniebny dzień w moim życiu.

Lecz był to także dzień, w którym postanowiłem nie zostać złodziejem czy też złym człowiekiem w szerokim tego słowa pojęciu. Nigdy nic mi Pan nie powiedział, ani nawet nie skarcił mnie Pan, nie wziął na stronę, aby dać mi lekcję moralną. Nigdy.

Mimo tego, otrzymałem jasne przesłanie, odczytałem Pana wiadomość bardzo wyraźnie.

Dzięki Panu zrozumiałam, jak powinien postępować prawdziwy pedagog.

Pamięta to Pan, profesorze?

Stary profesor przytaknął: „Tak, pamiętam tę sytuację ze skradzionym zegarkiem, którego szukałem w kieszeniach wszystkich uczniów. Nie pamiętałem Ciebie, ponieważ wówczas, szukając zguby, również miałem zamknięte oczy”.

To jest istota, esencja nauczania:

"Jeżeli musisz kogoś poniżyć, by wzbudzić w nim chęć poprawy, nie masz pojęcia o nauczaniu".

Notatka z środy, 20 kwietnia 2022 roku

 

Interesujące rozważania na temat nowego porządku świata.

Notatka z wtorku, 19 kwietnia 2022 roku

 

Minęły święta, podczas których mnóstwo ludzi bardziej zajmowało się jajkami aniżeli męką, śmiercią i zmartwychwstaniem Jezusa Chrystusa. Podejrzewam jednak, iż ci sami ludzie nie wiedzą, jak je spożywać…


Niestety często w życiu codziennym ze zdrowej żywności poprzez nieprawidłowe przetwarzanie robimy to, czego boimy się najbardziej, czyli truciznę. Przykładem może być wysoko wartościowe jajko. Ostrzega się, że znajduje się w nim olbrzymia ilość niedobrego cholesterolu  (LDL).
Ale przecież w tym samym jajku znajduje się również olbrzymia ilość lizyny. Po zjedzeniu jajka w naszym organizmie lizyna zawarta w nim powoduje rozkład niedobrego cholesterolu. Tej lizyny jest tak dużo, że powoduje nie tylko rozkład cholesterolu zawartego w jajku, ale również rozkład i wypłukiwanie złego cholesterolu z naszego organizmu.
Problem tkwi jednak w tym, że lizyna w temperaturze powyżej 82°C po prostu ginie. Jajko jest prawdziwym cudem natury. Gotowane w wodzie o temperaturze 100°C w środku nie przekracza temperatury 82°C. A więc lizyna nie ginie. Dlatego należy je jeść gotowane na miękko. I uwaga - nie jemy jajka, którego skorupka pękła podczas gotowania, bo wówczas osiąga temperaturę 100°C i lizyna ginie. Podobnie zresztą jak przy smażeniu jajecznicy.


Jajko jest jednym z najlepszych produktów żywieniowych dla człowieka. Posiada wszystkie osiem aminokwasów egzogennych i całkowicie uzupełnia zapotrzebowanie organizmu człowieka.

Notatka z poniedziałku, 18 kwietnia 2022 roku

Wesołych, pogodnych i bez wojny Świąt Wielkanocnych życzę Czytelnikom
Jerzy Sonnewend
(redaktor i wydawca portalu 
www.polonikmonachijski.de)

Notatka z 10 kwietnia 2022 roku

 

Dziś Niedziela Palmowa. Warto zajrzeć na stronę:

https://liturgia.wiara.pl/kalendarz/56f25c.Kalendarz-ekumeniczno-miedzyreligijny/2022-04-10

Notatka z 8 kwietnia 2022 roku

 

Józef Piłsudski o Rosjanach:


"Proszę nadal zachować przyjazne stosunki z Rosjanami, bo czy my chcemy, czy nie chcemy, czy lubimy, czy się brzydzimy, musimy z nimi żyć o miedzę, a to wcale nie jest łatwe ani proste… Tylko uważajcie, ja ich znam dobrze i dawniej, niż wy ich znacie. 
Pamiętajcie, że dusza Rosjanina, jeśli nie każdego, to prawie każdego, jest przeżarta duchem nienawiści do każdego wolnego Polaka i do idei wolnej Polski. 
Oni są łatwi i zdolni do uczucia nawet wielkiej przyjaźni i będą was kochać szczerze i serdecznie, jak brata, dopóki nie poczują, że w sercu swoim jesteście wolnym człowiekiem i boicie się ich miłości, w której dominującym pierwiastkiem jest żądza opieki nad wami, inaczej mówiąc: władzy. 
To jest skaza urodzeniowa ich duszy, dziedziczna i kilkusetletnia, za ich niewolę, za Tatarów, za Iwana, za opryczników, za odwieczne bunty topione we krwi. 
Jeśli własna wolność jest nieosiągalna, wolność cudza wzbudza zawiść i odrazę. Jesteśmy od wieków zbyt bolesnym dla nich wzorem, zaprzeczeniem ich własnego losu. Obawiam się ,że dużo czasu upłynie, zanim oni zrozumieją, że nikt i nic, chyba śmierć, odbierze nam prawa do wolności…"

Notatka z wtorku, 5 kwietnia 2022 roku

 

Od rana - nie wiem czemu - zaczęła mnie prześladować melodia piosenki Brothers in Arms - Dire Straits. Wysłuchałem wiele ich wersji w różnych interpretacjach aż w końcu znalazłem nawet taką, ktora pasuje do obecnej sytuacji na Ukrainie. A tak po prawdzie, to wszystkie pasują. Również ta po polsku Grzegorza Markowskiego.

Notatka z soboty, 2 kwietnia 2022 roku

 

Trafne słowa Grzegorza Górnego.

 

Zbrodnie Putina    
Terrorysta morduje uwięzionych zakładników na oczach świata. To nie jest kolejny hollywoodzki film
Znamy ten motyw z wielu filmów kryminalnych: terrorysta porywa zakładników, przystawia im pistolet do głowy i grozi, że będzie mordował po kolei wszystkich, dopóki nie zostaną spełnione jego żądania. Wie, że drugą stronę najbardziej obezwładnia zabijanie kobiet i dzieci. Słowa dotrzymuje: strzał w potylicę, za jakiś czas następny, następny…
Dokładnie według tego samego schematu postępuje teraz Putin. Dokonuje ludobójstwa na bezbronnej ludności cywilnej ukraińskich miast, obiecując zaprzestanie dalszych mordów, jeśli władze w Kijowie zgodzą się na jego dyktat.
W filmach taki psychopata zostaje zazwyczaj zabity lub aresztowany przez pozytywnego bohatera, stojącego nie tylko na straży porządku, ale także elementarnego ładu moralnego.
Czy wyobrażacie sobie jednak państwo film, w którym terrorysta wymordowałby połowę zakładników, potem dostałby wszystko, czego żądał, drugiej połowy zakładników co prawda by nie zabił, lecz przetrzymywał dalej w niewoli, a mimo to cieszyłby się wolnością, nie ścigany przez nikogo, a nawet spotykałby się z policjantami, prokuratorami i sędziami, robiąc z nimi wspólnie interesy.
Chyba żaden scenarzysta na świecie nie wymyśliłby podobnej fabuły, uznając ją za coś nieprawdopodobnego. Żaden z widzów nie chciałby też zapewne żyć w takim świecie, jak ten przedstawiony w filmie.
Życie potrafi jednak zaskakiwać i rzeczywistość okazuje się znacznie bogatsza od fikcji. Zobaczymy, jak będzie tym razem.
Grzegorz Górny

Ostatnia aktualizacja nastąpiła 6.12.2022 r.

w rubryce:

"Z notatnika redagującego - Jerzego Sonnewenda".

Impressum

 

POLONIK MONACHIJSKI - niezależne czasopismo służy działaniu na rzecz wzajemnego zrozumienia Niemców i Polaków. 

Die unabhängige Zeitschrift dient der Förderung deutsch-polnischer Verständigung.

 

W formie papierowej wychodzi od grudnia 1986 roku a jako witryna internetowa istnieje od 2002 roku (z przerwą w 2015 roku).

 

Wydawane jest własnym sumptem redaktora naczelnego i ani nie zamieszcza reklam ani nie prowadzi z tego tytułu żadnej innej działalności zarobkowej.

 

Redaguje:

Dr Jerzy Sonnewend

Adres redakcji:

Dr Jerzy Sonnewend

Curd-Jürgens-Str. 2
D-81739 München

Tel.: +49 089 6257162

E-Mail: jerzy.sonnewend@polonikmonachijski.de

Ilość gości, którzy od 20.01.2016 roku odwiedzili tę stronę, pokazuje poniższy licznik:

Druckversion | Sitemap
© Jerzy Sonnewend