Pożegnanie

Cztery tygodnie temu pożegnaliśmy Jerzego – Jurka lub Schorscha, jak wielu z nas go nazywało. A jednak wciąż wydaje się nierealne, że już go nie zobaczymy, nie usłyszymy i nie będziemy mogli się z nim śmiać.
 
Jerzy urodził się w Warszawie. Studiował prawo i uzyskał stopień doktora w dziedzinie prawa patentowego na Politechnice Warszawskiej. Już wtedy ujawniały się cechy, które wyróżniały go przez całe życie: bystry umysł, ciekawość świata i umiejętność łączenia różnych rzeczywistości.
 
Jerzy nie był tylko prawnikiem. Był także dziennikarzem, myślicielem, obserwatorem – a przede wszystkim człowiekiem pełnym pasji. Jedną z nich był sport. I jak to często bywało w jego przypadku, nie poprzestawał na zwykłym zainteresowaniu: połączył swoją wiedzę prawniczą z miłością do sportu, prowadząc felieton „Sport i Prawo”, publikowany zarówno w Polsce, jak i w Nowym Jorku.
 
Jednak życie czasem stawia przed nami wyzwania, które zmieniają wszystko.
 
W 1986 roku Jerzy musiał wraz z rodziną – żoną i dwiema córkami – opuścić swoją ojczyznę. Trafili do obcego świata, nie znając języka, bez poczucia bezpieczeństwa i bez znanego sobie otoczenia. Był to odważny, a być może także bolesny krok. Każdy, kto przeżył coś podobnego, wie, ile siły potrzeba, by zacząć wszystko od nowa.
 
Ale Jerzy nie byłby Jerzym, gdyby się poddał.
 
Tutaj, w Monachium, zbudował nowe życie. I choć – jak sam mawiał z przymrużeniem oka – czasami czuł się „niepełnosprawny” w języku niemieckim, znalazł sposób, by wyrazić swoją językową błyskotliwość: jako redaktor i wydawca czasopisma „Nowy Polonik Monachijski”. Tutaj mógł pisać, tworzyć, myśleć i dawać wyraz swoim poglądom.
 
Jego związek z „Nowym Polonikiem Monachijskim” rozpoczął się w 1986 roku, niedługo po przybyciu do Monachium. Wówczas trafił w jego ręce skromny, czterostronicowy biuletyn „Polonik Monachijski”, wydawany w języku polskim z myślą o polskich emigrantach.
 
Jerzy, człowiek niezwykle wrażliwy na piękno i poprawność języka, szybko dostrzegł w nim kilka błędów i zaproponował swoją pomoc przy korekcie tekstów. Już po kilku numerach stało się jasne, że jest nie tylko znakomitym redaktorem, ale także utalentowanym dziennikarzem, posiadającym doświadczenie zdobyte wcześniej w pracy prasowej. Powierzono mu więc prowadzenie pisma.
 
To właśnie dzięki niemu „Polonik Monachijski” zyskał nową jakość i nową nazwę – „Nowy Polonik Monachijski”. Najpierw ukazywał się w formie drukowanej, a później wyłącznie elektronicznej, dostosowując się do zmieniających się czasów.
 
Przez blisko czterdzieści lat Jerzy był jego sercem i duszą. Samodzielnie tworzył, redagował, wydawał i rozpowszechniał kolejne numery. Był jego wydawcą, redaktorem, korektorem i kolporterem. To dzieło było owocem jego pracy, talentu i niezwykłego oddania.
 
Nie szukał rozgłosu ani zaszczytów. Nie zabiegał o odznaczenia, wyróżnienia czy oficjalne uznanie. Nie bywał tam, gdzie można było zdobyć poklask. Wolał pozostać wierny swoim zasadom i robić to, co uważał za ważne. 
 
Pracował cicho, wytrwale i bezinteresownie – dla Polaków, dla polskiej kultury i dla Polski. Dzięki niemu wielu rodaków mieszkających z dala od Ojczyzny mogło zachować więź z polskim językiem, kulturą i sprawami ważnymi dla naszej wspólnoty.
 
Dziś, wspominając Jerzego, chcemy wyrazić wdzięczność za jego wieloletnią służbę, zaangażowanie i ogrom pracy, której nie sposób przecenić. Pozostawił po sobie trwały ślad w życiu polonijnej społeczności Monachium i w sercach tych, którzy mieli zaszczyt go znać.
 
Dziękujemy Ci, Jurku.
 
Za Twoją pracę.
Za Twoją pasję.
Za Twoją wierność polskiej sprawie.
 
Twoje dzieło pozostanie, a pamięć o Tobie będzie żyła wśród tych, którym przez lata służyłeś swoją wiedzą, talentem i sercem.
 
Jego drugą wielką pasją było pływanie. Jako były kandydat do olimpijskiej reprezentacji w stylu motylkowym posiadał nie tylko talent, ale również dyscyplinę i ambicję. W Monachium został trenerem i wspierał młodych pływaków w różnych klubach. Wielu z nich osiągnęło wysokie wyniki – nie tylko dzięki jego wiedzy, ale także dlatego, że w nich wierzył, motywował ich i pomagał im się rozwijać.
 
Jednak choć wszystkie te osiągnięcia są imponujące, ci, którzy naprawdę znali Jerzego, przede wszystkim zapamiętają człowieka.
 
Jego poczucie humoru.
Jego nieco zwariowane, czasem nieoczekiwane żarty, które najpierw zaskakiwały, a potem wywoływały śmiech.
 
Jerzy był człowiekiem o wielkim sercu. Jego zaangażowanie i gotowość do niesienia pomocy zdawały się nie mieć granic – był obecny zawsze wtedy, gdy ktoś go potrzebował, często zupełnie naturalnie i bez rozgłosu. Jednocześnie miał swój własny, ujmujący sposób patrzenia na życie: potrafił docenić wartość nicnierobienia, zatrzymać się i cieszyć chwilą. I być może właśnie w takich momentach wypowiadał zdanie, które tak bardzo do niego pasowało:
 
„Czy życie nie jest piękne?”
 
Dziś stoimy tutaj z wieloma wspomnieniami. Z wdzięcznością za wszystko, czym mogliśmy się z nim dzielić. Ale także z bólem, ponieważ bardzo nam go brakuje.
 
Jurku,
 
bardzo za Tobą tęsknimy.
Za Twoim śmiechem, Twoimi myślami i Twoim sposobem patrzenia na świat.
 
Trudno pojąć, że już Cię z nami nie ma.
I być może minie jeszcze wiele czasu, zanim naprawdę to zrozumiemy.
 
Ale pozostają ślady, które po sobie zostawiłeś:
w ludziach, którym towarzyszyłeś,
w życiach, których dotknąłeś,
w wspomnieniach, które nosimy w sercu.

 

 

Ostatnia aktualizacja
nastąpiła 20.4.2026 r.

w rubrykach:

"Bliżej Boga"

oraz

"Kącik Pani Marzeny".

Impressum

 

POLONIK MONACHIJSKI - niezależne czasopismo służy działaniu na rzecz wzajemnego zrozumienia Niemców i Polaków. 

Die unabhängige Zeitschrift dient der Förderung deutsch-polnischer Verständigung.

 

W formie papierowej wychodzi od grudnia 1986 roku a jako witryna internetowa istnieje od 2002 roku (z przerwą w 2015 roku).

 

Wydawane jest własnym sumptem redaktora naczelnego i ani nie zamieszcza reklam ani nie prowadzi z tego tytułu żadnej innej działalności zarobkowej.

 

Redaguje i wydaje:

Dr Jerzy Sonnewend

Adres redakcji:

Dr Jerzy Sonnewend

Curd-Jürgens-Str. 2
D-81739 München

Tel.: +49 89 32765499

E-Mail: jerzy.sonnewend@polonikmonachijski.de

Ilość gości, którzy od 20.01.2016 roku odwiedzili tę stronę, pokazuje poniższy licznik:

Druckversion | Sitemap
© Jerzy Sonnewend