STRONA GLOWNA
A K T U A L N O S C I
OCALIC od zapomnienia!
KONSUL WSPOMINA
ZZA KULIS PRL-u
Bawaria: WHO'S WHO?
Tadeusz Chciuk-Celt
Andrzej Czyzowski
Andrzej Dalkowski
Zbigniew Dziakonski
Ryszard Gleich
Anatol Kobylinski
Jacek Kowalski
Nina Kozlowska
Krzysztof Machowski
Piotr Maloszewski
Aleksander Menhard
Jan Nowak-Jezioranski
Tadeusz Ochtyra
Tadeusz Podgorski
Adam Rosenbusch
Juliusz Slaski
Tadeusz Stupka
Wlodzimierz Sznarbachowski
Jacek Zadrozny
Leszek Zadlo
Bogdan Zurek
POLONIJNE ADRESY
PORADY PRAWNE
PORADY PODATKOWE
D-SPRACHIGE TEXTE
LINKI (odsylacze)
OPINIE i OGLOSZENIA
IMPRESSUM
JESIEN-ZIMA 2009
LATO 08 - WIOSNA 09
WIOSNA 08
JESIEN 07/ ZIMA 07/08
LATO 2007
WIOSNA 2007
JESIEN 06/ ZIMA 06/07
LATO 2006
WIOSNA 2006
JESIEN 05/ ZIMA 05/06
LATO 2005
WIOSNA 2005
ZIMA 2005
ZIMA 2004
JESIEN 2004
LATO 2004
WIOSNA 2004
ZIMA 2003/2004
JESIEN-ZIMA 2003
JESIEN 2003
LATO 2003
ZIMA  2002/2003
KORESPONDENCJA 2003
 



Bogdan Żurek – publicysta, dziennikarz, obrońca praw człowieka, działacz niepodległościowy i społeczny. Jedna z barwniejszych postaci emigracyjnego podwórka. 
 Szczenięcymi laty, wraz ze swoją bandą, zrywał nocami poprzedzającymi komunistyczne święta czerwone flagi, by w kwiecie wieku - już na emigracji - pod tymi samymi barwami działać w Polskiej Partii Socjalistycznej, głównej sile politycznej Rządu RP w Londynie, z ramienia której był posłem do emigracyjnego parlamentu – Rady Narodowej.
 Wychowany na gwiazdach sopockiego Non-Stopu, lew prywatkowych salonów, a także motocyklowy pirat drogowy. Rozrabiał i bił się z milicjantami często zbierając na plecach „rabarbary“ od pałek.
 Wyrzucony ze szkoły za otwarte krytykowanie Gomułki w oparciu o audycje Radia Wolna Europa.
 Talent pisarski. Dorabiał pisaniem wypracowań. Na maturze spłodził dwie prace z języka polskiego. Obok swojej, napisał maturę koledze. Obie prace oceniono na piątkę.
 Bardzo niezdyscyplinowana jednostka „socjalistycznego społeczeństwa“.
 Z rodzinnej Warmii wyruszył do Gdańska, by wspomagać zbuntowanych stoczniowców. Zaimponowali mu bohaterowie tamtego Grudnia 1970.
 Nauczył się budować statki. Kierując kilkunastoosobowym zespołem „ludzi ze stali“, wśród stoczniowej braci spędził kilkanaście lat.
 Z nimi chlał ciepłą wódę i piwo, z nimi też buntował się przeciwko bezprawiu. Podczas strajków w 1976 i 1980 roku nie musiał chyłkiem uciekać przez płoty, jak to czyniła znaczna część kierownictwa stoczni, z obawy przed zemstą podwładnych. Był z ludźmi, ludzie byli z nim.
 Zakładał „Solidarność“, kierował Komitetem Obrony Więzionych i Represjonowanych za Przekonania. Protestacyjnie głodował o wolność dla politycznych i ku rozpaczy genarała Kiszczaka organizował marsz na Warszawę w tej samej intencji. Zbierał forsę na grzywny i pomoc dla rodzin aresztowanych.
 Przemawiał przez zakładową „szczekaczkę“ i publikował w niezależnych wydawnictwach, przypominając zakazane przez komunę rocznice. Plakatował miasto i siał postrach wśród „ubeków“ ze stoczniowej komórki, których próbował wyeksmitować z zakładu.
 Dopadnięto go pamiętnej – rozpoczynającej stan wojenny - nocy z 12 na 13 grudnia 1981 roku w hotelu na południu Polski, gdzie pojechał odsłaniać tablicę upamiętniającą masakrę na Wybrzeżu. Jako internowany przesiedział bez wyroku w różnych więzieniach ponad 7 miesięcy. Z paszportem „w jedną stronę“ miał niewiele ponad dwa dni na opuszczenie kraju.
 Laureat konkursu na wspomnienia z Polski, ogłoszonego przez Rozgłośnię Polską Radia Wolna Europa i paryską Kulturę. To wyróżnienie dało mu przepustkę do „jaskini lwa“.
 W RWE, za „amerykańskie srebrniki“ walczył dalej z komuną na falach eteru, co wielokrotnie wypominały mu reżymowe media. 
 Organizował pomoc dla kraju i przerzucał bezdebitowe wydawnictwa. Bohater wielu spotkań, odczytów i prelekcji. Jako poseł emigracyjnego parlamentu bywał „na Zamku“ w siedzibie Rządu RP w Londynie, przemawiał w Instytucie Sikorskiego w obecności prezydentów Raczyńskiego i Sabbata i prowadził owocne – choć czasami „bardzo męczące“ – narady z członkami gabinetu. Gościł często w londyńskim domu socjalistycznej legendy - Lidii Ciołkoszowej.
 Zakładał organizacje emigracyjne i działał na rzecz Polonii, pozostając aktywnym na tym polu do dzisiaj. Jest m.in. członkiem zarządu Polskiej Rady w Niemczech.
 Wydawca i korespondent, autor ogromnej ilości artykułów, audycji i publikacji mówi o sobie, że jest najlepszym dziennikarzem wśród stoczniowców i najlepszym stoczniowcem wśród dziennikarzy. Złośliwi twierdzą, że jest jeszcze gorzej, życzliwi - że wcale nie jest tak źle.
 Członek IFJ – Międzynarodowej Federacji Dziennikarzy i SDP – Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Na mocy ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej uznany za pokrzywdzonego. Odznaczony Medalem 25-lecia "Solidarnosci" i Krzyzem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.
 Obecnie pracuje w administracji Uniwersytetu Technicznego w Monachium.
 Trudno odpowiedzieć tylko na jedno pytanie:
- Jak z takim człowiekiem wytrzymała jego Rodzina, żona Teresa i syn Maciej?

                                         ____________________________

 
Top