
Obchody w Monachium
Tegoroczne obchody Święta Niepodległości miały bez mała rodzinny charakter. Nie „zakłόcały“ ich wyfrakowane VIP-py i niekończące się ich powitania. Wypełniona „samymi swoimi“ przyparafialna sala przywoływała na myśl wręcz domowe pielesze. Natomiast honorowi goście - sławny reżyser Jerzy Hoffmann z małżonką - swoją ujmującą osobowością dodawali tylko ciepła temu przemiłemu spotkaniu.
Patriotyczne, powstańcze, niekiedy frywolne pieśni śpiewał - wraz z wtόrującą mu salą - sarmata nad sarmatami Jacek Kowalski (nie mylić z wybitnym działaczem emigracyjnym, ktόry raczej śpiewać nie potrafi). Przewidując z gόry deficyty w znajomości tekstόw, pieśniarz zadbał o ściągawkę w postaci rozdanego wcześniej śpiewnika. Przydał się niektόrym bardzo ... nawet przy „Rocie“ i „Pierwszej brygadzie“!
Jak najbardziej „rodzinna“ była też część oficjalna. Po wystąpieniu Konsul Generalnej Elżbiety Sobόtki nastąpił bowiem czas odznaczeń powszechnie znanych nam Pań (gdzie te chłopy?). Za zasługi na rzecz pielęgnowania polskości Medalami Komisji Edukacji Narodowej udekorowano wicedyrektorkę szkoły Przedmiotów Ojczystych przy Polskiej Misji Katolickiej w Monachium mgr Marylę Majchrzak, redaktorkę „Naszej Misji“ dr Barbarę Szablowską-Małoszewską oraz nauczycielki szkoły przy PMK w Augsburgu Bronisławę Kozub i Ewę Wasilewski.
Kulminacyjnym punktem części „odznaczeniowej“ stało się jadnak uhonorowanie, przyznanym przez Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego Złotym Krzyżem Zasługi, przewodniczącej Klubu FAMA Elżbiety Jarzębowskiej.
Z wnioskiem o odznaczenie wystąpiła Anna Bulik, ktόra wygłosiła laudatio uwypuklające społeczne dokonania laureatki. O społecznikach mόwiła rόwnież konsul Elżbieta Sobόtka, ktόra trafnie zauważyła, że są w naszym środowisku, obok działaczy niepodległościowych, także zasługujący na najwyższe uznanie działacze społeczni.
Świetnie się stało, że przy nagradzaniu Elżbiety Jarzębowkiej poprzeczka została postawiona na odpowiednim poziomie, na poziomie Złotego Krzyża Zasługi. Czas bowiem najwyżyszy, by należycie honorowć nie tylko tych, co niepodległość wywalczyli, ale również potrafiących wolność zagospodarowywać. A takowych jest u nas wcale niemało.
W tej sytuacji można się spodziewać, że kolejne Medale, Krzyże i Ordery zawisną niebawem na niejednej emigracyjnej piersi ... także należącej do tej trochę brzydszej płci!
Bogdan Żurek







|