
Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu odrzucił skargę Powiernictwa Pruskiego, które domagało się zwrotu majątków Niemców wysiedlonych po II wojnie światowej.
Uzasadniając orzeczenie Trybunał stwierdził, że skarga jest bezpodstawna. Państwo polskie w okresie od stycznia do kwietnia 1945 roku nie sprawowało bowiem kontroli nad terytorium, które było w tym czasie jeszcze formalną częścią Niemiec.
Według Trybunału nie można też mówić o zadośćuczynieniu dla Niemców, domagających się zwrotu utraconych majątków. Polska w 1945 roku nie była związana postanowieniami Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Ratyfikowała ją blisko 50 lat później a prawo - jak wiadomo - nie może działać wstecz.
Sędziowie podkreślili, że akt wywłaszczenia majątków przez polskie władze był aktem legalnym. Trybunał uznał, że brak polskich regulacji prawnych w sprawie rehabilitacji wysiedlonych Niemców oraz przyznania odszkodowań nie stanowi naruszenia praw człowieka niemieckich wysiedlonych.
W 2006 roku Powiernictwo Pruskie zaskarżyło Polskę w imieniu 23 swoich członków, wysiedlonych obywateli niemieckich bądź spadkobierców osób wysiedlonych z dawnych terenów III Rzeszy, które po wojnie znalazły się w granicach Polski.
Szef Powiernictwa Rudi Pawelka uznał werdykt za decyzję polityczną i zapowiedział, że jego organizacja będzie nadal dochodziła swoich racji przed sądami niemieckimi, amerykańskimi i międzynarodowymi. Jak dodał, Powiernictwo Pruskie zamierza uważnie przyglądać się pracom nad polskim projektem ustawy o reprywatyzacji.
Niemiecki rząd dystansuje się od roszczeń Powiernictwa Pruskiego wobec Polski.
Dorota Arciszewska-Mielewczyk, prezes Powiernictwa Polskiego i senator PiS, określiła czwartkową (9.10.2008) decyzję Trybunału jako "przełomową". Decyzja ta jednak nie zamyka drogi pozwom indywidualnym.
Zdaniem Jacka Kurskiego, posła PiS, orzeczenie Trybunału było "logiczne, ponieważ Polska nie może odpowiadać za decyzję, które zostały podjęte w okresie, gdy nie była państwem suwerennym. (...) - Niemcy mogą mieć pretensje do Stalina i Hitlera - stwierdził Kurski.
Oprac.: js 10.10.2008
|